Parostatkiem piękny rejs…
“W starym albumie u mego dziadka
Jest takie zdjęcie, istny cud
Płynący w falach, wśród mewek stadka
Statek na parę sprzed lat stu”
Spod ręki Andreasa Weissenburga wyszedł właśnie kolejny wspaniały model. Frachtowiec o napędzie parowym “Möwe” (Mewa) ma 134 cm długości (podstawa konstrukcji to aż 5 płyt bazowych 32×32).
Zauważcie że statek ma pięknie wykończony pokład. Andreas wykorzystał technikę zwaną SNOT (studs not on top - guziczki nie do góry) aby zaimitowac drewniane poszycie. Poskładane naprzemiennie piaskowe wysokie klocki i brązowe płytki położone są “na boku”. Wspaniały efekt (chociaż Andreas martwi się, że skala nie jest odpowiednia).







