W pogardzie mając szpony mrozu
… i słońce, którego prawie nie było widać, maniacy Truck Trialu zakończyli wczoraj pierwszy tegoroczny rajd GP Mazowsza. Startowało w nim aż siedem załóg, plus dwa pojazdy poza regulaminem, co daje bardzo dobrą frekwencję. Pierwsze miejsce wywalczył zasłużenie piękny i wyrafinowany technicznie Oshkosh MTVR Duke’a, zaraz za nim na podium znaleźli się Man Smyka i Star 844 Aro_kala.
Od lewej - Lomero, Pietruch, Smyk, Duke, Aro_kal, Richard i Pixel
Walczyliśmy z wilgocią, zimnem i piaskiem na pięciu odcinkach, z pewnością był to więc solidny chrzest bojowy pojazdów przygotowanych do tegorocznego GP. Szczegóły rajdu można znaleźć tutaj, jakie natomiast można wysnuć z niego wnioski? Po pierwsze, wygrał najcięższy, blisko trzyipółkilogramowy model, co oznacza że z masy można w TrTr zrobić atut. Po drugie, choć wygrał model napędzany silnikami PF XL, tuż za nim uplasowały się dwa napędzane silnikami RC, z czego można wnioskować że dopracowane trialówki z takim napędem wciąż stanowią liczącą się konkurencję. Po trzecie, okazało się że tendencja do używania jak największych kół nie przekłada się bezpośrednio na wyniki - wprawdzie wygrał pojazd na kołach o średnicy ponad 9 cm, ale tuż za nim znalazł się posiadacz na pozór mało przydatnych w TrTr kół 8880, a kolejny model na większych kołach zajął dopiero czwarte miejsce.
Wnioski te zweryfikuje druga edycja GP Mazowsza, która odbędzie się już 17 maja.
Ciężka dola zmarzniętego redaktora









20 kwietnia 2008 17:47
Sympatyczna relacja. Dzięki!