Nie od razu Teatr Narodowy w Zagrzebiu zbudowano
Pamiętacie pewnie model Teatru Narodowego w Zagrzebiu zbudowany przez Matiję Puzara.
Matija jest 30-letnim naukowcem-informatykiem z Uniwersytetu w Oslo. Pochodzi z miasta Pula w Chorwacji, do Oslo przeniósł się, bo tutaj pracuje nad doktoratem. Przez ostatnie kilka lat Matija był aktywnym (lub nie) członkiem kilku internetowych społeczności, takich jak LUGNET, Trains n Town i Eurobricks. W realu zawsze rozglądał się w okolicy za ludźmi podzielającymi jego dziwaczne hobby. Oczywiście znalazł kilku i w pewien chłodny listopadowy poranek 2005 roku cała szóstka zebrała się i założyła pierwszą norweską społeczność AFOLi - Brikkelauget.
Kilka dni temu miałem przyjemność porozmawiać z Matiją o jego ulubionym modelu.
Dlaczego zdecydowałeś zbudować model akurat tego budynku?
Lubię ten typ architektury, a Zagrzeb miał kilku kandydatów (teatr, dworzec główny, muzeum sztuki i inne). Powinienem prawdopodobnie zacząć od czegoś małego (czego zacząłem żałować dość wcześnie), ale budynek teatru i jego otoczenie bardzo mi się spodobały.
Opowiedz proszę, jak zabrałeś się za projekt. Wiem, że najpierw zrobiłeś model wirtualny (w MLCad-ie), ale czy zawiarał on wszystkie szczegóły?
Zacząłem od sprawdzenia wymiarów prawdziwych cegieł i porównania ich z rozmiarami człowieka, żeby zobaczyć czy kafle LEGO będą w taki sam sposób pasować do minifigurek. Okazało się że tak, więc zaprojektowałem jedno z naroży:
Z początku okna okazały się wyzwaniem, ponieważ musiały być wykonane SNOT-em, z kaflami wewnątrz, i pozornie nie miały na czym się trzymać. Ale kiedy wpadłem na pomysł jak to zrobić, wszystko udało się bardzo fanie.
Potem zdecydowałem że spróbuję sie pobawić z kapitelem kolumny, bo mój pierwotny pomysł nie był najlepszy. Skończyło się na takiej konstrukcji:
Starałem się zachować wierność detalom tak bardzo jak tylko się dało, ale z drugiej strony cały czas musiałem myśleć o tym, że to ma się dać zbudować z klocków (no i żebym nie zbankrutował).
Czy kiedy budowałeś z prawdziwych kloców, zmianiłaś coś w stosunku do wirtualnego modelu?
Oczywiście, było kilka momentów kiedy orientowałem się że sposób w który coś zaprojektowałem w rzeczywistości nie jest możliwy do realizacji, szczególnie w narożach ścian. Trochę to było niefortunne (choć spodziewałem się czegoś takiego), ale udało mi się nie wybiegać zbytnio poza pierwotny zbiór klocków i starać się unikać sytuacji gdy mi ich nagle zabraknie. Co oczywiście się zdarzyło.
Na zdjęciach teatr wydaje się żółty. On jest żółty, prawda? Nie piaskowy?
Muszę powiedzieć, że nie miałem okazji zobaczyć prawdziwego budynku od czasu gdy zacząłem projekt. Pamiętam jednak że był żółty, także na wszystkich zdjęciach które mam jest stanowczo bliżej żółtego niż piaskowego. To się potwierdziło gdy przeczytałem Twoją notkę na blogu w której porównywałeś ten teatr z krakowskim, który byłby oczywistym kandydatem do zbudowania go w piaskowym kolorze.
O, to ciekawe! To na czym sie opierałeś budująć? Fotografie, plany budynku?
Oparłem sie wyłącznie na szczegółowych zdjęciach które zrobiła moja przyjaciółka (lubi żeby nazywać ją “Elgar”
). Próbowała także zdobyć dokładne dane z zwracając się do teatru, ale to okazało się trudne (chcieli oficjalnego podania na pismie, którego nie chciało mi się pisać, w końcu chodziło tylko o model). Później, kiedy projekt już powstał, wysłałem im list ze zdjęciem. Nigdy nie odpowiedzieli.
Trudnym elementem był dach, bo jest bardzo mało jego zdjęć. Tak naprawdę to nie mogłem odnaleźć żadnego zdjęcia tylnej strony dachu, więc ten fragment jest improwizowany. To chyba nie problem, nikt nie zauważy że coś jest nie tak
Które elementy były najtrudniejsze do zamodelowania?
Zabrało mi trochę czasu żeby osiągnąć zadowalający wygląd kapiteli. Następny element na liście to chyba dwie ukośne ściany przy głownym wejściu. Niższa z dwóch kopuł wymagała trochę czasu zanim zaczęła wyglądać dobrze, a na dodatek musiałem budować ją dwa razy. Drugi raz był po tym, gdy zorienotwałem się że dostepny zbiór klocków w kolorze sand green nie jest tak obszerny jak sądziłem. To był pierwszy raz gdy musiałem najpierw patrzeć jakie części są dostępne, a dopiero potem odpowiednio z nich budować.
Fakt, sand green jest dość rzadki. Skąd brałeś klocki? Z Bricklinka?
Tak, Bricklink to było jedyne miejsce gdzie było tyle sand-greenów. W LEGO nic nie było (to było zanim wyszedł Green Grocer). Jesli chodzi o bardziej zwyczajne klocki, zamawiałem je u lokalnych dostawców.
Z czego jesteś najbardziej dumny w tej pracy?
Chyba z tego, że udało mi się zmusić się żeby ją skończyć, dokładając do tego jeszcze tysiące kwiatów dookoła (co było bardzo pracochłonne i, muszę to przyznać, strasznie nudne).
Nauczyłeś się jakichś nowych tricków przy pracy nad HNK?
To był mój największy projekt do tej pory, tak więc miałem sporo okazji lepiej poznać tajniki geometrii klocków i różnych sposobów jak ich (nad)używać.
Jak ci się udawało budować w mieszkaniu? Przecież to musiało zajmować masę miejsca!
Tak, zajmowało. Na szczęscie mam dużą kuchnię i, ponieważ budowałem w zimie, dodatkowy stół.
Czy budynek teatru (model, nie prawdziwy) to jedna całość, czy sklada się z modułów?
Jak najbardziej z modułów. Jednym z założeń od samego początku budowy było umożliwić transport. Na tym rysunku widac z jakich modułów składa się model i jak się je razem składa:
…a tutaj widać mniej-więcej jak wygląda gdy jest przygotowany do transportu:
Dodatkowo, jest jeszcze kilka pudeł które zawierają płyty bazowe i ogrody dookoła budynku. Zasponsorowało je LEGO Norwegia, tak że całość mogła być skończona przed LEGO World. W innym przypadku nigdy nie dałbym rady z uwagi na koszty.
Model jest skończony, czy planujesz jeszcze coś dodać?
To jest LEGO, więc prawdopodobnie nigdy nie będzie skończone.
Za każdym razem gdy go składam lub rozkładam znajduję jakieś szczegóły które chciałbym poprawić. Jednak nie mam w planach wprowadzania jakichś większych zmian czy dodatków (w tym i wnętrza, o które pewnie zaraz zapytasz).
W zasadzie to nie - pamiętam że w środku widziałem czerwoną konstrukcję podpierającą model, więc założyłem że nie planujesz wnętrza. Co prowadzi mnie do kolejnego pytania - ile w przybliżeniu to waży?
Zgodnie z danymi dostepnymi na Bricklinku i wliczając wszystkie cześci które słuzą tylko podtrzymywaniu tego modelu, to powinno być pomiedzy 50 a 55 kg.
Gdzie nasi czytelnicy mogą zobaczyć model osobiście?
Obecnie mozna go oglądać w mojej piwnicy, pudełko po pudełku. Byłem kilkakrotnie zapraszany na różne wystawy, ale z uwagi na rozmiary i mój budżet nie jestem w stanie niczego obiecać. Jednym z problemów jest to, że wszystkie pudełka nie mieszczą się naraz do mojego (małego) auta, a ja nie wiem jak to inaczej zapakować bez rozwalania czegoś. Model jest bardzo delikatny…
Mam nadzieje, że kiedyś się uda (wystawa, nie rozwalanie). Przu okazji, bedziesz go kiedykolwiek rozkładał?
Nie planuję, ale też nie mogę tego obiecać.
Nad czym obecnie pracujesz?
Teraz zdecydowałem, że zrobię sobie dłuższą przerwę. Przerwałem ją na krótko aby zbudowac model orkiestry z mojego rodzinnego miasta, która obchodzi 15 rocznicę powstania (tutaj). Ale nie mam zaplanowanych innych projektów.
Tak, wypatrzylismy twoją orkiestrę niedawno i zablogowalismy ją. Musze Ci powiedzieć, ze zasługuje na jakąś porządną salę koncertową! Podobało się twoim przyjaciołom w Puli?
Tak, pamiętam że tak napisałeś, zasługuje na salę koncertową.
Mysle jednak że najlepiej się wystepuje na świeżym powietrzu, pogoda zwykle dopisuje na koncertach no i lepiej ich widac (i słychać).
Nie wszyscy moi przyjaciele już wiedzą o modelu, rozmawiałem tykko z kilkoma, podali mi nazwiska i zdjęcia obecnie wystepujących muzyków i chcieliśmy utrzymać to w tajemnicy dopóki nie zostanie zakończone. Tak więc wkrótce, kiedy ostatnie poprawki będą skończone, zobaczymy jaka będzie reakcja…
Mieszkasz w Norwegii. Co możesz powiedzieć o norweskiej społeczności AFOLi?
Społeczność AFOLi w Norwegii jest raczej nieliczna, ale ludzie powoli wychodzą z ukrycia. Norwegia, bądź co bądź, jest krajem gdzie sprzedaje się najwięcej klocków na głowę, tak więc myśle że jest tu spory potencjał. Dowodem było to, że gdy LEGO zorganizowało w tym roku pierwszy raz LEGO World, znaleźliśmy kilkoro ludzi którzy nie mieli pojecia o Brikkelauget (pierwsza i o ile wiem jedyna grupa AFOLi w Norwegii) i bardzo się zainteresowali możliwością dołączenia do nas.
Ostatnio zostałeś wybrany aby reprezentować Waszą społeczność jako Ambasador LEGO. Jakie są twoje pierwsze przemyślenia na temat tego programu?
Myślę że to wspaniały pomysł i z tego co widziałem, stał się już sukcesem. Pamiętam jaki byłem sfrustrowany kiedy byłem młodszy, że nie było jak przekazac firmie co myślę, ani nie dało się dowiedzieć nieczego z rzeczy które mnie interesowały. Przez ostatnie kilka lat możemy obserwować wielką zmianę w sposobie postrzegania klientów przez LEGO - program ambasadorów jest świetnym tego przykładem, który daje już konkretne rezultaty. Jestem dumny że mogę w tym uczestniczyć i wpływać na te zmiany, nawet jesli to będą tylko małe zmiany.
Bardzo Ci dziękuję za zgodę na ten wywiad. Mam nadzieję że kiedyś zobacze Twoj teatr na żywo!
Dzieki, mi też było bardzo miło.
















28 czerwca 2008 18:53
Wywiad jak zawsze na najwyższym poziomie, chylę czoła przed Hippotam’em. A budowla, niesamowicie wielka, piękna i pełna detali -respect.
28 czerwca 2008 21:01
Gdy pierwszy raz zobaczyłem model nie wiedziałem za bardzo o co chodzi bo to blog, przepraszam strona(nie mogę sie odzwyczaić) o klockach a to wyglądało jak fotografia prawdziwego budynku. Z całym szacunkiem ale koleś, który to zbudował jest zdrowo …inny (i nadziany) bo ten model musiał kosztować tyle co mały, używany samochód. Dobra kończę ględzić. Wielki szacun za umiejętności, ale przede wszystkim za wytrwałość. Ja załamałbym się już po skończeniu parkingu
29 czerwca 2008 11:41
To jest z klocków!!!!!!!??????????
Jakoś nie wierzę =].Chciałbym mieć tyle klocków i umiejętności . Poza tym świetny wywiad , kiedy następny ???
7 lipca 2008 21:09
national home builder newsNational Theatre in Zagreb was not built in a day