Zobaczyć Millyard
Od kiedy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcia wystawy Millyard Project chciałem tam pojechać. Niestety, ta największa na świecie instalacja w skali minifig znajduje się w Manchesterze, NH w USA, czyli po drugiej stronie oceanu. A ja nawet do mojego brzegu oceanu mam spory kawałek, więc wydawalo się, że nie dam rady tego zobaczyć.

Ale okazuje sie, że nawet najdziksze marzenia się spełniają. Ostatnio poleciałem słuzbowo do Stanów i z zaskoczeniem zorientowałem się, że biuro mojej firmy sąsiaduje z budynkiem SEE Science Center. Dałem więc sobie spokój z lunchem i całą przerwę spędziłem gapiąc się na piękne uliczki Amoskeag.
Zrobiłem mnóstwo zdjęć, więc zapraszam wszystkich na wirtualną wycieczkę po Millyardzie. I jesli kiedyś będziecie mieć możliwość - zobaczcie to osobiście - warto.








22 sierpnia 2008 15:55
wow Hippo, zazdroszczę Ci:>
No ale my mieliśmy równie wspaniałe klocki-Zdrój, więc nie będę narzekał:P
22 sierpnia 2008 17:55
Wygląda niesamowicie. Przypomina mi trochę Łódź z XIX wieku. Muszę się tam koniecznie wybrać bo to tylko 50 mil ode mnie. Rzut beretem.
22 sierpnia 2008 19:44
Zawsze chciałem to zobaczyć na żywo, ale bez nadwyżki funduszy nie mam szans :(.
28 sierpnia 2008 17:25
Ta budowla jest niesamowita.Brak słów aby opisać wrażenia po obejrzeniu tych zdjęć.
29 sierpnia 2008 20:29
Czy tam jest miliard klocków??
1 września 2008 10:47
Szkieleton> Nie, trochę mniej ;-). Nazwa millyard pochodzi od słowa "mill" - fabryka.