Parszywa jedenastka
System Power Functions dał nam bardzo szerokie możliwości, ale też jedno ograniczenie - 4 kanały, każdy z możliwością kontrolowania dwóch silników. Stąd przyjęło się uważać ośmiosilnikowe kontrukcje za szczyt możliwości systemu. Trochę nieumyślnie zdarzyło mi się wypuścić pojazd, który silników ma jedenaście, a mimo to jest w całości kontrolowany systemem PF.
Te 11 silników to:
- PF XL do napędu lewej gąsienicy
- PF XL do napędu prawej gąsienicy
- PF Medium do skrętu
- PF Medium do napędu kompresora
- PF Medium do napędu mechanizmu mrugających świateł
- PF Medium do przełączania pierwszego zaworu pneumatycznego
- PF Medium do przełączania drugiego zaworu pneumatycznego
- PF Medium do przechylania lemiesza w prawo/lewo
- PF Medium do obracania dźwigu
- PF Medium do podnoszenia drugiej sekcji dźwigu
- PF Medium do podnoszenia trzeciej sekcji dźwigu
Jak łatwo zauważyć, silników jest o trzy więcej niż da się kontrolować przez system PF. Trzeba więc kontrolować je inaczej:
- oba PF XLe są kontrolowane jak jeden silnik
- PF Medium w mechaniźmie świateł jest włączony cały czas, więc nie wymaga kanału
- PF Medium napędzający kompresor jest kontrolowany wyłącznikiem ciśnieniowym, więc działa automatycznie
Co potrafią te wszystkie silniki? Po pierwsze oczywiście napędzają ratrak, w dość niecodzienny sposób. Każda gąsienica napędzana jest jednym silnikiem PF XL, co jest konieczne z uwagi na prawie 4-kilogramową masę modelu. Napęd z każdego silnika przenoszony jest przez dyferencjał. Oba dyferencjały łączy silnik PF Medium, który może obracać nimi w tę samą stronę. Skutkuje to tym, że jedna gąsienica zwalnia a druga przyspiesza - dzięki temu ratrak może skręcać i w miejscu i po łuku, a steruje się nim równie wygodnie jak pojazdem na kołach.
Nie mniej ważny jest układ pneumatyczny. Składa się z dwóch obwodów, przedniego który opuszcza/podnosi lemiesz i rozkłada jego skrzydła, oraz tylnego który to samo robi z tacką wygładzającą. Zawory obu obwodów są przełączane zdalnie silnikami. Cały układ zasilany jest z airtanka (specjalnego zbiornika na sprężone powietrze jaki wyprodukowało Lego), do którego powietrze dostarcza kompresor z czterech małych pompek napędzanych silnikiem PF Medium. Kompresor działa w pełni automatycznie dzięki wyłącznikowi ciśnieniowemu. Taki wyłącznik to po prostu przełącznik PF, jaki można znaleźć np. w zestawie 8293, do którego dołączone są dwa małe siłowniki pneumatyczne spięte gumką. Kiedy do siłowników dostarczymy dostatecznie wysokie ciśnienie, pokonają opór gumki i wysuną się, wyłączając przełącznik. Kiedy ciśnienie spadnie, gumka cofnie siłowniki i włączy przełącznik z powrotem. Dzięki temu kompresor sam włącza się kiedy ciśnienie w airtanku spada, i wyłącza kiedy jest wystarczająco wysokie.
Za kabiną, mieszczącą dwa pojemniki z bateriami, znajduje się typowy dźwig towarowy jaki występuje często na ciężarówkach. Składa się on z trzech sekcji, dwóch ruchomych i jednej pionowej, a zakończony jest hakiem. Silniki poruszające dwiema ruchomymi sekcjami znajdują się w pionowej sekcji, dzięki czemu dźwig może się obracać praktycznie w nieskończoność, bo z kadłubem łączą go tylko dwa kable. Precyzję ruchu i siłę zapewniają siłowniki śrubowe - dzięki nim dźwig jest w stanie podnieść do 180 gramów ładunku. Na filmie widać jak z łatwością podnosi moduł kratownicy ważący 50 gramów.
Ostatnia ciekawa funkcja to mrugające światła. Pozwala na nią kolejny przełącznik, napędzany silnikiem PF Medium przez mechanizm mimośrodu. Jest to całkiem prosty mechanizm, a jego działanie widać dokładnie na początku drugiego filmu. Cała konstrukcja miała na celu pokazanie ile funkcji można mieć mimo ograniczenia do 4 kanałów, oraz tego jak pneumatyka i siłowniki śrubowe uzupełniają się w różnych zastosowaniach. Myślę, że ten cel został osiągnięty
Poniżej film prezentujący funkcje modelu. Drugi film, z podwoziem i wewnętrzną mechaniką, można zobaczyć tutaj.











4 lutego 2009 13:44
brilliant!!
4 lutego 2009 21:21
No jestem pobity, normalnie niesamowite. Jedyne do czego mogę sie przyczepić to szybkość poruszania się, mało precyzyjne poruszanie dźwigiem (wynik braku proporcjonalności sygnału) ale pneumatyka i jej szybkośc wymiata w porównaniu z resztą.
Oglądając takie projekty, cały czas się zastanawiam, dlaczego nikt nie zrobił wcześniej porządnego zdalnego sterowania, jak w modelarstwie RC. Nie są to tak piorunujące sumy bo nawet za 400zł można mieć chiński model z 4 kanałową proporcjonalną aparaturą, silnikiem i serwomechanizmami. Cały czas chodzi mi po głowie terenówka zdalnie sterowana (na takie coś pozwala mi ilość i leciwość części które mam), ale modelarstwo lotnicze tak bardzo mnie pochłania i rzezam w każdej wolnej chwili, że na klocki nie mam czasu.
Naprawdę lepiej by to działało, gdyby sterować silnikami proporcjonalnie, czyli jak powoli to powoli, jak szybko to szybko w zależności od tego jak daleko wychylimy drążek sterowania.
Za czasów jak wchodziły silniki lego, wspominałem o tym, że w przemyśle zabawek z elektroniką, są w epoce kamienia łupanego, jak na LEGO mogli się bardziej postarać.
4 lutego 2009 22:16
System PF ma możliwość proporcjonalnego sterowania. Po prostu żaden zestaw dotąd z niej nie korzystał.
4 lutego 2009 22:19
Bardzo skomplikowana konstrukcja, świetna robota.
Jedyne co mi troszkę nie pasuje, to długość wpisu, to blog, można to było krótszą notką załatwić.
5 lutego 2009 6:41
Cóż, jaki MOC, taki wpis
6 lutego 2009 18:12
Genialne! Nie śledzę sceny lego, ale w ciemno strzelam, że jesteś na aktualnej granicy możliwości technicznych klocków! Nawet sobie nie wyobrażam co tam jeszcze możnaby poprawić/usprawnić. Respekt!
7 lutego 2009 13:18
Od dluzszego juz czasu sie przygladam tej stronie szukajac inspiracji do swoich konstrukcji (na razie jedyne czym moge sie pochwalic to zbudowanie pojazdow z oryginalych zestawow, ale wciaz uzupelniam swoje zasoby i wciaz widza jakie mam braki w czesciach. Mam prosbe - czy jest mozliwosc podawania listy niezbednych czesci? Zdaje sobie sprawe, ze czesto trudno to okreslic, ja sam buduje dosc spontanicznie i nigdy nie wiem co i ile zuzylem…
Poza tym pojazd mnie powalil zarowno pomyslowoscia jak i pokazaniem mozliwosci - zgadzam sie z nathanelem - podejrzewam, ze to juz chyba graniczne mozliwosci
10 marca 2009 18:28
Mechanizm skrętu jest bardzo interesujący, ale jego konstrukcja wynika z ograniczeń możliwości LEGO. Jest jakiś sposób, żeby zrobić sprzegło/hamulec z klocków (potrzebne do pełnego odwzorowania autentycznych mechanizmów skrętu pojazdów gąsiennicowych)?
31 maja 2009 18:52
Excellent MOC, saw it on TechnicBricks and still cannot understand, how could you put so many functions in it.