Arquivo de 29 Jan 11

Mała baza arktyczna

Bobofrutx zbudował przepiękną małą scenkę w zimowych klimatach. Naprawdę rzadko się spotyka coś tak niewielkiego, mało skomplikowanego i jednocześnie pięknego. Żyjemy w czasach gdzie ilość różnorodnych klocków w niemal każdym kolorze jest olbrzymia. W zasadzie można zbudować praktycznie wszystko. Dla mnie jednak kwintesencją klocków są te proste, niezbyt duże konstrukcje bez żadnych kosmicznych technik. Po prostu tak jak budowało się kiedyś. Malutki budynek, wspaniałe pojazdy, niewielka stacja badawcza, symbolicznie tylko zaznaczony śnieg i kilka ludzików. Coś takiego mogłoby być jednym z najpiękniejszych zestawów firmowych Lego. Każdy klocek na swoim miejscu, żaden klocek nie jest zbędny.

Koniecznie zobaczcie całą galerię.

Kwintesencja klocków Lego. Naprawdę chciałbym zbudować kiedyś coś takiego

Wojna to jednak piękna rzecz…

Dzisiaj z kolei absolutna nowość. Ba, w zasadzie nawet dwie nowości autorstwa pana Briana Williamsa.

Na samym początku trzeba dodać kilka słów wyjaśnienia. Pierwsza praca pochodzi z  października 2009 roku, druga zaś z sierpnia 2010. Jak widać są to absolutne nowości. Patrząc na szybkość i częstotliwość publikacji na tym blogu są to w zasadzie “preliminary pictures” :mrgreen: . Zresztą nigdy nie goniliśmy za sensacją i dobra praca która ma 3 lata będzie dla nas o wiele ważniejsza niż jakieś nowiutkie barachło. Poza tym blog oprócz tego, że bawi ma również uczyć. W tym przypadku żelaznej cierpliwości. Mam nadzieję, że wszyscy malkontenci zrozumieli ten jasny i czytelny przekaz?

No to zaczynamy (proszę nie lizać monitora).

pociąg


Galeria

I w zasadzie możemy od razu skończyć, bo każdy kto cokolwiek z klocków zbudował i cokolwiek zbudowanego z klocków widział (”Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?”) może od razu się rozpłakać. Osoby z miłą osobowością będą płakać ze szczęścia obcując z takim arcydziełem, natomiast osoby z czarnym podniebieniem takie jak ja będą płakać z zazdrości, że tak nie potrafią życząc autorowi żeby mu się klocki wysypały.

Praca inspirowana jest serialem przygód młodego Indiany Jonesa. Serialu nie znam bo i po co? Harrison Ford to Harrison Ford i basta. Pierwszy raz jak to zobaczyłem to gapiłem się na zdjęcia chyba z godzinę. Jest tam tyle niesamowitych pomysłów od całkowicie dziwacznych jak rozszerzone nóżki minifiga na koniu po genialnie proste jak kaktusy, że głowa boli. Do tego ta obłędna podstawka pod model, niesamowicie klimatyczne zdjęcia, fantastycznie dobrane minifigi. To jedna z tych naprawdę nielicznych prac, które zasługują na miano dzieła sztuki.

Ciekawa sprawa z tym Brianem Williamsem. Po zbudowaniu czegoś takiego i masy innych pięknych rzeczy udało mu się zrobić coś jeszcze lepszego.

Proszę bardzo:

czołg

Galeria

(Znowu ten nieszczęsny serial, którego nie znam jako inspiracja.)

I tu dochodzimy do ściany. Rzecz jest tak absolutnie genialna pod względem kolorystyki, scenografii, dramaturgii,  techniki budowli, sposobu prezentacji że lepiej już nie można. Dwa wspaniałe modele czołgów - zielony Mark V i Fiat 3000b w kolorze piaskowym. Pomysł płomienia i tego “gryzącego dymu” zasługuje na klockowego Nobla. Jest to jednocześnie na tyle realistyczne ile trzeba a jednocześnie na tyle klockowo-zabawkowe ile być powinno.

Gdybym miał zabrać na bezludną wyspę tylko kilka ulubionych budowli z klocków te dwie byłyby wśród nich.

Wojna to jednak piękna rzecz…
Oj piękna…

Mocarze miesiąca i Mocarz roku

Niczego nie obiecuję, ale może czasami coś skrobnę, żeby ożywić tego trupa :-)

Raczej rzadziej niż częściej ale postaram się.

Na początek może małe podsumowanie ubiegłego roku, a konkretnie Lugpolowy konkurs Moc Miesiąca i Moc Roku. Jak część wie, a część nie wie co miesiąc mamy na Lugpolu taki dziwaczny konkurs. Dziwaczny bo konkursem trudno go nazwać. Jedyna reguła to zbudować coś w danym miesiącu i zgłosić się. Potem głosowanko i “ta da!!!” Mamy Moc Miesiąca. No i konsekwentnie jak już uzbiera się 12 prac z danego roku następuje wielka chwila i wybieramy MOC roku. Wszyscy są w uroczystym nastroju, gryzą paznokcie do krwi, życzą konkurencji żeby ją piekło pochłonęło i takie tam inne przyjemne rzeczy. Przynajmniej ja tak robię :mrgreen: .

No to jedziemy.

Styczeń - Pif Paf City - kris kelvin

Pif Paf City

Miesiąc wyjątkowy bo wygrałem ja.  Dla mnie rzecz o tyle ciekawa, że nie sądziłem, iż kiedyś zbuduję coś w tematyce “Dzikiego Zachodu”. Jak widać same klisze - Saloon, Hotel, Stacja Kolejowa, bandyci uciekają z forsą a szeryf z pomagierami ich gonią. No ale wyszło fajnie co tu się czarować :mrgreen:

Luty - Kenworth W900 Rotator - M-Longer

Kennworth

Jak widać rzecz wyjątkowo długa, podobnie zresztą jak i autor (co powiedział by na to Freud?). Naszpikowane toto jest jakimiś silnikami. Jeździ i rusza tym długim czymś, i tak dalej, aha i podnosi, no!!! Więcej pisać nie będę bo się nie znam. Widziałem na wystawie w Warszawie i zdjęcia nie oddają całego uroku. Obłędny model.

Marzec - Po burzy - Lolas

Po burzy

W marcu małe zaskoczenie. Nie tyle zwycięzcą, co autorem. Lolas niestety buduje za rzadko. Marnuje swój talent na tak marginalne rzeczy jak rodzina, praca i inne niepoważne rzeczy. A szkoda. Tutaj za bardzo nie mam co pisać. Jak każda praca Lolasa i ta jest przepiękna, dopracowana i świetnie sfotografowana. To część większej całości, którą również można było zobaczyć na żywo w Warszawie w Muzeum Techniki. Byłem, widziałem, śliniłem się.

Kwiecień - Dookoła wieży zegarowej - Hippotam

Dookoła wieży zagarowej

W kwietniu tryumfował znany nam założyciel tego bloga. Niestety będę się tutaj musiał często powtarzać przy tych krótkich opisach. No więc praca jest również obłędna. Zarówno architektonicznie jak i kolorystycznie to małe (no nie takie małe) arcydzieło. Też widziałem i też się śliniłem. Po prostu cudo. Niestety Hippo cierpi na tę samo przypadłość co Lolas, rzeczy nieważne (rodzina, praca dom) odciągają go od tych naprawdę ważnych (KLOCKI). Zapalmy świeczkę.

Maj - Ursus C-330 - Jerac

Ursus

No i co tu napisać? Może zacznę od tego, że moim zdaniem autora powinno się zdyskwalifikować. Miałem ostatnio okazję podejrzeć jak to jest zbudowane. To nie wyszło spod ręki człowieka, a w konkursach powinni startować tylko ludzie. Skoro nawet projektanci zestawów lego nie mogą spać po nocach myśląc o tym traktorze to chyba coś jest na rzeczy? Nawet jeśli Ci projektanci mają skrzywienie na punkcie maszyn rolniczych i rozpadających się samochodów.

Czerwiec - Atrakcja turystyczna - Zgredek

kościół

W czerwcu zwyciężyła atrakcja turystyczna, która przy bliższych oględzinach okazuje się po prostu kościołem. Myślę, że to najładniejszy kościół z lego jaki zbudowano. Bije na głowę te wszystkie dziwaczne i wymyślone katedry z miliona szarych klocków. Jak w większości modeli zdjęcie nie oddaje piękna i majestatyczności budowli. Mam szczególny sentyment do tej budowli bo na dachu są moje czarne dachówki. Bez nich to już nie byłoby to samo.

Lipiec - Pinball - Atr

Pinball

No to już zupełne szaleństwo. Zrobić z klocków działającego pinballa to nawet najstarsi górale by tego nie wymyślili. Strzeliłem sobie kilka partyjek na warszawskiej wystawie. Oczywiście są tam jakieś dziwne elektroniczne rzeczy, ale wyszło to urządzeniu tylko na dobre i o dziwo wszystko działa.  Czego to ludzie nie wymyślą?

Sierpień - Tygrys w Normandii - Ciamek

Tygrys

A Tiger??? In Africa??? No niestety nie jest to kawałek “Sensu życia” Monty Pythona tylko, stary, dobry faszystowski czołg w Normandii. Jak zwykle u Ciamka masa szczegółów, wspaniały czołg a nawet jakiś Niemiaszek robi sobie jajecznicę mimo, że spadochroniarze lecą już z nieba. Co tu dużo pisać? Trzeba czekać na koła pasowe w ciemnoszarym kolorze :mrgreen: Rewelacja, ale to chyba normalne.

Wrzesień - Fabryka - Jonder_qind

Fabryka

Kolejny syn marnotrawny po latach nieobecności powrócił i też wygrał Moc Miesiąca. Fabryka jest śliczna. Taka jak być powinna. Czerwona z czarnym dachem. Niezbyt przekombinowana, ale też niezbyt prosta. No i te świetne okna. Wybornie się prezentuje, a w zasadzie wybornie by się prezentowało gdyby było w kolorze ciemnoczerwonym. Niestety autor nie dorósł do powagi sytuacji i zamiast wydać dwuletnie kieszonkowe na klocki poszedł na łatwiznę i zrobił to w zwykłym kolorze czerwonym :-P

Październik - Leopard 2A4 - Sariel

Leopard

No to jest solidny kawał maszyny zagłady zrobiony z dziecinnej zabawki. Za to należy się autorowi szacunek. Jeździ, rusza lufą i czym tam może ruszać. Nie jest to pierwszy czołg  Sariela, ale z pewnością najlepszy. Ciężko będzie tu się poprawić oj ciężko. Jeden z nielicznych technicowych modeli, na które mogę patrzeć bez wstrętu. Choć to raczej podpada pod Model Team, więc nie muszę się aż tak bardzo wstydzić.

Listopad - Pneumatic Crane Truck - Waler93

Crane Truck

No kurde, tutaj to nie wiem co napisać? Technic w czystej postaci. Masa silników, kabli, lampek, “słiczerów”. Jest nawet 50 cm extension wire. Bez młotka nie podchodź. Można powiedzieć wejście smoka. 17 lat, debiut na forum i od razu Moc Miesiąca. Szkoda tylko, że ten dobrze zapowiadający się młody człowiek tak pobłądził w życiu. Ale może z Bożą pomocą będą z niego ludzie.

Grudzień - Domek Letniskowy - maciejr

Domek letniskowy

Domek jak domek. Raczej pałac niż domek. Olbrzymiaste i masa szczegółów. Pokoiki, garaż z gratami, toalety. Sam domek też bardzo dobry. Kolorystyka bez zarzutu. Ciemnoczerwony dach i piaskowe ściany po  prostu nie mogą być złe. Szkoda, że autor jak wymieniani już tutaj poprzednio bumelanci buduje “raz na bardzo jakiś czas”. Tym razem może bez świeczki.


Uff, no i dobrnęliśmy do końca. Może szczęśliwego nawet. 12 prac i niestety 11 z nich MOCem Roku nie zostało. Nie chcę tutaj kadzić Lugpolowi, ale jak się patrzy na te 12 miesięcy to poziom jest niebotyczny. Może w różnych dziedzinach życia Polacy jakoś kiepsko dają sobie radę, ale w składaniu tych małych plastikowych klocuszków to jesteśmy mistrzami świata. Amen.

Ciekawy byłem (jak chyba wszyscy) kto wygra, bo jakkolwiek poziom prac jest bardzo wysoki to na szczęście w tym roku nie było jakiegoś  żelaznego faworyta. Przypomnę tylko że w zeszłym roku niejaki Żbik już w styczniu odebrał reszcie nadzieję swoją Monstrualną Nabieraczką Fasoli, a reszta zastanawiała się tylko czy wygra wyraźnie czy zmiażdży resztę. Niestety zmiażdżył. Tutaj możemy zapalić świeczkę.

No sensacji wielkiej nie było i wygrał nasz “ukochany” kosmita Jerac ze swoim “perelowskim” traktorkiem. Ja stawiałem na Sarielowy czołg, ale zwycięstwo Zgredka, Hippo , Longera żadną niespodzianką by nie było.

A więc Lugpolowy Moc Roku 2010

Ursus

PS. No na przyszłość jednak trzeba kosmitów dyskwalifikować. To w końcu konkurs dla Ziemian. I tak nie mamy lekko.


Klocki - Tijolos Lego Para Adultos powered by WordPress. Tema inspirado em TypoXP 2 por Sunaryo Hadi