Śladami Armstronga
Wszyscy wiemy jak było. Armstrong po tym, jak znudził się grą na trąbce a dużo przed tym, jak zaczął jeździć na rowerze brał udział w amerykańskiej mistyfikacji rzekomego lotu na Księżyc. Nowe światło na fakty rzuca odnaleziony przez ukrywającego się pod ksywą custom bricks dzielnego człowieka unikalny dowód na spisek. To model którego użyto do sfabrykowania słynnego zdjęcia z odciskiem. Mamy was, amerykańscy krętacze, prawda zwycięży!


lis 22, 2012 @ 11:17:03
Jeździł na dopingu, nie był na Księżycu… Może jeszcze grał z playbacku? :]