Takeshi Itou jest japońskim AFOL-em i w zasadzie niewiele więcej o nim wiem, bo jeśli coś w ogóle można o nim znaleźć w sieci, to po japońsku (może ktoś z czytelników zna ten język i opowie nam coś więcej?). Takeshi znany jest w środowisku fanów Lego ze swoich przepięknych zamków. Jego konstrukcje mają z daleka rozpoznawalny styl, pozwlający bez pudła poznać autora.

Observation Castle
Krajobrazy które Takeshi rzeźbi w plastiku są często nierzeczywiste, baśniowe. Takie zamki nie mogłyby istnieć - albo z przyczyn ekonomcznych (zamek na lodowcu), fizycznych (zapora - nie do zbudowania bez zbrojonego betonu) albo po prostu scenaria w której autor je umieszcza jest czysto bajkowa, jak. np. zamek na wulkanie.

Floodgate Castle
Wrażenie bajkowości pogłębia sposób prezentacji - zawsze małe zdjęcia z komputerowo wygenerowanym umownym tłem. Swoją drogą, ile razy irytowałem się ze Takeshi nie publikuje większych zdjęć! Przecież to tragedia - takie wspaniałe prace, a musimy je oglądać na zdjęciach wielkości znaczka pocztowego.

Fog Valley Castle
Przez te małe zdjęcia, bardzo łatwo można ulec złudzeniu, że zamki są niewielkie. Nic z tych rzeczy - te prace są ogromne - wystarczy policzyć study (oczka). Takeshi musi dysponowac ogromną ilością klocków.

Mist Lake Castle
Takeshi Itou nie jest członkiem ani Classic-Castle, ani Lugnetu. Podobno udziela się w japońskim środowisku AFOL-i, co dla reszty świata nie jest pocieszenem, bo mało kto zna japoński. Skoro nie można z nim pogadać, pozostaje nam tylko oglądac jego galerię (lektura obowiązkowa) i czekać na kolejne prace.
Klocki.blox.pl nie poruszają raczej tematyki kolejowej bo w tym obszarze jestem amatorem i nie potrafię odróźnić dobrej pracy od przeciętnej (Uwaga! Tutaj jest nisza blogowa!), ale wobec tej pracy nie mogę przejść obojętnie.
Nermal opublikował uroczą miniaturke przedstawiającą zabawę kolejką w pokoju dziecinnym:
Rozszyfrowanie z jakich klocków został zbudowany ten pociąg pozostawiamy jako ćwczenie dla czytelników.
Jak bardzo można się zanudzić czekając na autobus? Ricardo Silva (evildead) z portugalskiego Forum0937 pokazuje przypadek skrajny:
Pamiętacie jeszcze o aukcji Czarnego Kota? Pisałem o niej wcześniej, kiedy wraz z innymi AFOL-ami śledziliśmy jak rozwija się aukcja i później, zaraz po jej zakończeniu - kiedy udało się nam wypytać zwycięzcę, Havoca o kilka spraw.
Dzisiaj udało mi się zamienić kilka słów z justyna_h, która wówczas sprzedała “naszego” Czarnego Kota!
klocki.blox.pl: W jaki sposób ten zestaw trafił do Pani rąk? Czy wiąże sie z nim jakaś historia?
justyna_h: Zestaw został przywieziony jako prezent dla mojego brata. Był to jednak nietrafiony prezent. Ponieważ mój brat nigdy jakoś nie interesował się tą serią Lego. Jego ulubionymi były serie z rycerzami.
Czy zdawała Pani sobie sprawę z wyjątkowości tego towaru? Czy cena osiągnięta na aukcji była dla Pani zaskoczeniem?
Zorientowałam się po kilku dniach. Każdego dnia otrzymywałam kilka wiadomości email z pytaniami o zestaw, więc zaczęłam szukać informacji na ten temat. Znalazłam trochę informacji na zagranicznych stronach internetowych. Ale i tak końcowa cena była zaskakująca.
Miała Pani w dzieciństwie ulubiony zestaw Lego?
Miałam nawet całą ulubioną serię. Były to Lego Fabuland. Do dziś mam kilka elementów z tej serii. Mocno już zdezelowane, ale przypominające mi czasy dziecistwa
Czujny forumowicz Lugpolu Robson wypatrzył, że pani Justyna
wystawiła właśnie na Allegro drugiego Czarnego Kota, tym razem używanego… Ciekawe, jakie jeszcze skarby kryje szafa pani Justyny…
Dzis w nocy pojawiło się kolejne ogniwo ewolucji miniaturek (vignetttes). Kolejny etap, po bignettes i v-podach nazywa się MOCBox i jest dziełem Nelsona Yrizarry’ego, znanego czytelnikom klocki.blox.pl mistrza miniaturek.
Używając przezroczystego panelu z zestawów Jack Stone Nelson zbudował małe gablotki i wstawił w nie pierwsze 10 scenek. Jak mówi, ten patent świetnie nadaje się do “wystawiania” białych kruków z naszych kolekcji - faktycznie, to nie ma prawa się zakurzyć!
Z opublikowanych na Classic Castle prac, prezentuję trzy wybrane scenki (zobaczcie resztę - też jest świetna):

This old lady is having some issues with her upstairs neighbor
Snack Time
Catching the Elusive Drumstick
Czy ten nowy wynalazek się przyjmie? Nie sądzę - w końcu wymaga posiadania dośc rzadkiego panelu…
(Via Brothers-Brick)
Andreas Weissenburg (grubaluk) świętuje nadejście wiosny taką niecodzienną konstrukcją:

Aż żal, że takich tematów ze świecą szukać na Brickshelfie…
Znalazłem ostatnio na Brickshelfie komiks narysowany, a w zasadzie zmontowany przez Tamotsu Nobusawę (konto Yellow na BS).
Komiks jest po japońsku, ale ze zdziwieniem stwierdzam że w zasadzie wszystko rozumiem: Nasz bohaterski oddział komandosów walczy z wylewającymi się niewiadomo skąd hordami wymachujących szczękoczułkami kosmicznych insektów. Co załatwią jednego, wyłazi następny, większy. Klisza za kliszą, ale wciąga!
Dla czytelników klocki.blox.pl proponuję mały konkurs. Proszę przygotować polską listę dialogową (tłumaczenie) pojedyńczej strony - nr 18. Najbardziej chora i odwalona wersja zostanie nagrodzona publikacją na blogu. Uwaga, praca składająca sie z 7-krotnie powtórzonego “O ku*wa!”, chociaż pasuje doskonale, będzie zdyskwalifikowana jako zbyt oczywista. Termin - tydzień od teraz (wtorek 22:30). Czas start!
Oprócz samego komiksu, Tamotsu publikuje galerię “making of” - można zobaczyć dekoracje i podglądnąć jak wygląda warsztat takich produkcji.
Nowa konsola Nintendo, Wii znalazła się na celowniku AFOLi. Czytelnik klocki.blox.pl, d_3 (dzięki!) podrzucił mi linka do pracy użytkownika suu:

Tak dla porządku: Prawdziwe wii stoi po prawej stronie. Ale oddtworzenie ukochanej konsoli z klocków to nie wszystko. Suu poszedł dalej, i we wnętrzy konsoli umieścił scenki z dołączanej do konsoli gry Wii Sports:

Z kolei użytkownik optimus-convoy zbudował model wii w mikroskali (wii-gnette?):
Jerac zadziwia nas ponownie, tym razem sięgając do historii motoryzacji:
Piękny model Ferrari Testa Rossa z lat 50-tych, pamiętny zwycięzca wyścigu LeMans 24 wykonany został perfekcyjnie (na ile pozwala skala minifigurek). Niech nam nie umknie fakt, że model jest szerokości 7 studów (oczek) - to naprawde trudne!
Dla porównania, oryginał i model łeb w łeb:

Dla wszystkich lekko znudzonych smokami i Corner Cafe, coś w zupełnie innej beczki.
W marcu zakończył się kolejny konkurs organizowany przez portal FBTB (From Bricks To Bothans), skupiający AFOL-i budujących konstrukcje ze świata Star Wars. Zadaniem uczestników 8 konkursu było wybudowanie w “skali UCS” jednego z pojazdów z “Zemsty Sithów”.
Co to jest “skala UCS”? Intencją jury było tutaj nawiązanie do produkowanych przez Lego modeli z serii UCS (Ultimate Collector Series). To mało precyzyjne okreslenie, bo skala tych modeli jest bardzo różna. To co je łączy to wielka liczba detali i dbałośc o wierność odtworzenia prawdziwych (?) konstrukcji. Modele UCS nie służą do zabawy, tylko do kurzenia się na półce
Sposród 14 zgłoszonych prac, forumowicze wybrali w głosowaniu pięć modeli finałowych, pomiędzy którymi rozegrała się walka o tytuł.
General Grievous’ Starfighter (Badgerboy)
V-wing (Olog)
ARC-170 (Pepa Quin)
Jedi’s P-38 Starfighter (Pro/E)
Droid Trifighter (Wintermoog)

W głosowaniu, tytuł zwyciężcy przypadł Pepa Quinowi i jego modelowi ARC-170. Zwycięstwo zasłużone, choć można zadac pytanie na ile był to plebiscyt popularności samych pojazdów, a nie modeli. ARC jest bowiem najładniejszym statkiem z bioracych udział w finale. Natomiast konstrukcyjnie największym osiągnięciem jest na pewno Trifighter, który zdobył drugie miejsce.