Cafe Corner!
W serwisie Eurobricks pojawiły się właśnie pierwsze zdjęcia nowego zestawu Cafe Corner (10182):
Według danych na pudełku, zestaw ma aż 2056 cześci. Według przecieków, ma kosztować 140 Euro.
Wspaniały, prawda?
W serwisie Eurobricks pojawiły się właśnie pierwsze zdjęcia nowego zestawu Cafe Corner (10182):
Według danych na pudełku, zestaw ma aż 2056 cześci. Według przecieków, ma kosztować 140 Euro.
Wspaniały, prawda?
Co powstanie jeśli zmieszamy Bellville i stary dobry design zestawów koslicznych z lat 80-tych? Księżniczki w kosmosie! Wolf Read opublikował właśnie fantastyczną pracę “The Blue Belle Space Patroller “.
Pozostałe zdjęcia są za duże, żeby je tutaj wklejać, ale koniecznie je zobaczcie. Jestem pod wrażeniem pomysłu, wykonania i samego sposobu publikacji : Wolf kopiuje po prostu styl katalogów Lego!
PS. Nie przegapcie króliczka!
“W starym albumie u mego dziadka
Jest takie zdjęcie, istny cud
Płynący w falach, wśród mewek stadka
Statek na parę sprzed lat stu”
Spod ręki Andreasa Weissenburga wyszedł właśnie kolejny wspaniały model. Frachtowiec o napędzie parowym “Möwe” (Mewa) ma 134 cm długości (podstawa konstrukcji to aż 5 płyt bazowych 32×32).
Zauważcie że statek ma pięknie wykończony pokład. Andreas wykorzystał technikę zwaną SNOT (studs not on top - guziczki nie do góry) aby zaimitowac drewniane poszycie. Poskładane naprzemiennie piaskowe wysokie klocki i brązowe płytki położone są “na boku”. Wspaniały efekt (chociaż Andreas martwi się, że skala nie jest odpowiednia).
Czytaliście “Fiasko” Lema? Pamiętam jak czytałem tą powieść majac trzynaście czy czternaście lat i emocjonowałem się wyprawą Angusa Parvisa poruszającego sie po Tytanie przy pomocy wielkochodu - człekokształtnego robota.
Czasy się zmieniły. Teraz roboty nazywają się “mecha” i wszystkim kojarzą się z mangą. Mnóstwo AFOL-i buduje je z klocków Lego, szczególnie umiłowali sobie mech-y Japończycy. Nie pokazywałem żadnego na blogu, bo jakoś mnie nie ciekawią, wszystkie wyglądają albo tak samo, albo kompletenie nierealistycznie. Ale dziś zobaczyłem coś co zrobiło na mnie duże wrażenie - mecha autorstwa Briana Kescenovitza :

Mark II ASCENSION Class Artillery Mech, bo tak nazywa się to monstrum jest czteronożnym robotem bojowym. Teraz obowiązkowo wszyscy klikamy w obrazek, bo konstrukcja naprawdę zasługuje na oglądanie na większym zdjęciu.
Podoba się kolorystyka - nowy ciemny szary złamany żółtym. Daje to efekt sterylności, jakby robot właśnie wyszedł z fabryki. Podoba mi się, że model ne ma za duzo greebli (kto nie wie co to greeble, zapraszam do Wikipedii i na Classic-Space), dzięki temu zachowuje surowy, twardy wygląd. W ogóle wszystko mi się tu podoba!
Jaka jest największa na świecie konstrukcja z klocków Lego w skali minifigurek? Podobno od niedawna jest to The Millyard Project .
Dawno temu a Ameryce, a konkretnie w New Hampshire, w czasach galopującego kwriożerczego kapitalizmu kliku gentelmenów zajęło się produkcją tkanin, korzystając z dobrodziejstw energii wodnej którą dostarczała rzeka Merrimack. Biznes szedł dobrze i wkrótce firma (Amoskeag Manufacturing Company) stała się światowym potentatem. Na potrzeby fabryki założono miasto - Manchester. Centralnie zaplanowane, zasiedlone przez robotników i inżynierów było przykładem realizacji utopijnej idei zaplanowania całego miasta jako jednolitej stylistycznie i funkcjonalnie jednostki. Taka dziewiętnastowieczna Nowa Huta.
W szczytowym momecie zakłady Amoskeag były największą na świecie fabryką przetwarzającą bawełnę i wełnę, zatrudniały 17.000 osób. To tutaj Levi Strauss kupował materiał na swoje jeansy!
Recesja w 1920 roku, strajki, a chwilę później upowszechnienie innych źródeł energii (prąd, ropa) przyczyniły sie do upadku imperium. Bawełnę można było wreszcie przerabiać tam, gdzie rosła - konkurencyjne fabryki nie były zależne od energii wodnej. To był poczatek końca - fabryka zmniejszała produkcję i zatrudnienie, aż w końcu padła. Jak na złość, rok później powódź zniszczyła infrastrukturę zakładów i uniemożliwiła całkowicie wznowienie produkcji.
W2004 roku SEE Science Center, Lego i klub AFOL-i z Nowej Anglii rozpoczęły projekt odtworzenia zakładów Amoskeag z klocków Lego.

Prace trwały ponad dwa i pół roku. Projekt składał się z 8 faz, w każdej z nich powstawała kolejna część modelu fabryki i przylegających fragmentów miasta.

Lego zaangażowało się poważnie w prace. Nie dośc, że delegowało do prac Erika Varszegi (kto wie kim jest ten pan, nie potrzebuje wiedzieć nic więcej, kto nie wie, ten wkrótce sie dowie, bo Erik i jego Venator prędzej czy później pojawią się u nas w cyklu “Giganci”):

to jeszcze otwarcie wystawy uświetnił właściciel firmy Lego Kjeld Kirk Kristiansen:

Prace nad projektem zakończono pod koniec 2006 roku, a model jest teraz elementem stałej wystawy w SEE Science Center w Manchesterze. Zachęcam do oglądnięcia fotorelacji z ponaddwuletnej budowy w galerii NELUG-u, robią naprawde wielkie wrażenie:

Na koniec, dane techniczne:
Koszt budowy: 10.000 osobogodzin
Skala: 1:55
Liczba minifigurek: 8.000
Liczba klocków: 3.000.000
Dziś rano zachwycił mnie przepiękny okręt zbudowany przez Moko.
Konstrukcja zbudowana jest w tzw. mikroskali - czyli skali mniejszej niż skala minifigurek. Najpiękniejsze wg. mnie są żagle, zbudowane z nierówno spiętych wąskich płytek.
Załoga klocki.blox.pl zajmuje się przenoszeniem klocków do nowych szufladek, co wbrew pozorom okazuje się procesem twórczym. Powstają nowe kategorie części, w dużej mierze limitowane tym, ile klocków zmieści się do szufladki. Jest za dużo - dzielimy kategorie na dwe mniejsze. Jest za mało - dorzucamy jakieś podobne klocki, ale na tyle róźne, zeby nie myliły się przy szukaniu. I tak całe popołudnie…. Dlaczego nie zająłem się modelami z żołędzi? Miałbym tylko dwa pudła - na żołędzie i wykałaczki….
W każdym razie, dopóki wszystkie klocki nie znajdą sie w swoich przegródkach dłuższych notek nie będzie, a w międzyczasie zapraszam do oglądania arcydzieł malarstwa
znalezionych w serwisie DevianArt:
Podziękowania dla Kubricka za odnalezienie pierwszego z tych arcydzieł :-)
Co upiec w weekend? Klocki.blox.pl podrzucają pomysł na ciasta i torty:
Ciasta w kształcie płaskiej płytki Lego:
Torty w kształcie klocka 2×3:
Podobny, ale w klasycznym, niebieskim kolorze:
Skomplikowane konstrukcje z dwóch klocków:
Z trzech klocków:
I na koniec, tort z pełną infrastrukturą kolejową:
Smacznego!
Steve Witt ogłosił właśnie wyniki rekrutacji do 5 rundy ambasadorów Lego. Tak, tak, AFOL-e mają też ambasadorów. Co pół roku (od teraz - co roku) Lego wybiera grupę AFOLi w ramach tzw. Lego Ambassadors Program (decyduje konkurs CV).
Ambasadorowie pełnią rolę pośredników pomiędzy firmą a fanami, mają dostęp do “inside information”, opiniują nowe projekty lub nawet uczestniczą w ich projektowaniu.
Tym razem w gronie Ambasadorów zabrakło przedstawiciela Polski. Jest za to kilka znanych nazwisk, m.in Nelson Yrizarry autor wielu miniaturek przedstawianych na naszym blogu oraz Tania Baixinho z zaprzyjaźnionego portugalskiego bloga. Congratulations, Tania!